long.trader

Czy to już koniec spadków na GPW ?

Recommended Posts

Spadki na naszej giełdzie trwają już ponad miesiąc. Zapewne w tym czasie inwestorzy o słabszych nerwach pozbyli się akcji, a większość indywidualnych spekulantów zastanawia się kiedy w końcu nadejdzie koniec tej gehenny. W dzisiejszym artykule postaramy się znaleźć odpowiedź na to pytanie, a raczej wyrazić swoje poglądy i przypuszczenia. My, gdyż w dzisiejszym artykule goszczą u nas przedstawiciele innych portali, udowadniając że nawet mimo konkurencji i walki o każdego czytelnika można od czasu do czasu zrobić coś wspólnie.

Dawno temu, bo 23 kwietnia ubiegłego roku napisałem artykuł edukacyjny o metodzie overbalance. Drugim narzędziem, do którego mam zaufanie w kontekście indeksu WIG i ocenie ogólnej kondycji rynku jest linia A/D – jak się ją tworzy opisałem 24 czerwca ubiegłego roku, a jej skuteczność omówiłem w artykule z 31 grudnia 2014 roku.

Generalnie jestem zwolennikiem analizy czystego wykresu i raczej odrzucam wszelkie wskaźniki. Mimo wszystko przyjrzałem się jak wyglądają sytuacje na wskaźnikach, a najlepiej na WIG sprawdza się RSI – z jednego powodu, najsilniejsze sygnały wskaźnikowe to dywergencje czyli rozbieżność między zachowaniem wskaźnika i kursu, aby jeszcze wzmocnić dywergencje, korzysta się tylko z tych, które pojawiają się w okolicach stref wykupienia i wyprzedania. Wskaźnik RSI daje sporo tego typu sygnałów i jest bardzo czytelny.

Zerknijmy na wykres dzienny WIG od początku stycznia 2013 roku:

wig-1024x450.png

Zielone prostokąty to metoda overbalance czyli porównywanie korekt. Aż sześć poprzednich ruchów spadkowych kończyło się z bardzo podobnym zasięgiem. Jeżeli i teraz miałoby tak być to korekta zakończy się mniej więcej w okolicach 52 000 punktów. W tym miejscu wypada także ponad 2 letnia linia trendu wzrostowego. Cały czas piszę o korekcie, gdyż warto zauważyć, że w zasadzie wszystkie dołki powstałe po ruchach mierzonych metodą overbalance tworzyły się na coraz wyższych poziomach. Analiza wierzchołków także pokazuje, że mamy do czynienia z trendem wzrostowym. Dopóki to się nie zmieni, nadal będę mówił o aktualnych spadkach jako o korekcie.

Na dole wykresu mamy wskaźnik RSI. Dywergencje, które pojawiały się w obszarach wykupienia i wyprzedania zaznaczyłem niebieskimi kreskami. Widać jak często takie sygnały, które jednak dość rzadko się pojawiają (coś za coś) działały. Aktualnie także tworzy się pozytywna dywergencja w obszarze wyprzedania. Jeżeli wczorajsze odreagowanie będzie kontynuowane to taki sygnał prawdopodobnie się pojawi.

Podobnie jest, gdy zastosujemy tzw. metodę podwójnych ram czasowych, znaną m.in. z prac Roberta Minera. Na W1 RSI od dawna nie spadał znacząco poniżej 40. Aktualny jego odczyt na tym przedziale czasu to około 45. Także więc możemy już wypatrywać dołka na wyższym interwale. Jeżeli już jesteśmy przy Minerze to warto też wspomnieć (przynajmniej jako ciekawostkę) o kwestii czasu w mierzeniu odcinków w sposób: dołek – dołek oraz szczyt – szczyt. Okazuje się np., że ostatnie dwa szczyty powstawały mniej więcej przez podobną ilość czasu, a ostatnie trzy dołki (marzec 2014, sierpień 2014 i styczeń 2015) w odległości odpowiedni 21 i 23 tygodni. Od poprzedniego dołka mija właśnie… 22 tydzień. Nie chcę bawić się w proroka, więc raczej z dystansem proszę potraktować zwłaszcza pomiar czasu ale technika ta mówi nam, że kolejny dołek powinien pojawić się lada dzień lub być może pojawił się już wczoraj.

Zajrzyjmy teraz na wykres ręcznie prowadzonego wskaźnika linii A/D. W dużym skrócie polega on po prostu na notowaniu różnicy między liczbą spółek zyskujących i tracących każdego dnia.

dgfsdgsgdsg.png

Poprzedni dołek na linii A/D wypadł 17 grudnia. Na WIG – kurs już mocno nie spadł, a wciągu miesiąca nastąpiło odbicie w górę, które trwało do początku maja. Aktualnie wskaźnik zbliża się do poziomu –50, którego przekroczenie w ostatnim czasie oznaczało, że dołek znajduje się już niedaleko. Pozostaje jednak jeszcze trochę miejsca, tak samo jak w metodzie overbalance. Generalnie wszystko układa się w dość logiczną całość i jestem zdania, że trwające spadki sięgną co najwyżej okolic 52 000 punktów. Czy tak się stanie, zobaczymy już niebawem.

Poprosiłem znanych blogerów giełdowych o podzielenie się swoją opinią na temat „kiedy zakończy się korekta na GPW”. Oto ich opinie:

Wraz z połową maja minęliśmy szczyt cyklu wzrostowego, przechodząc w jego spadkową fazę. Zakładamy, że przybierze ona formę prostego zygzaka ABC, przy czym już teraz poszukujemy dna fali A korekty. Po fali A czekałaby nas fala B, której ruch nie powinien przebić poziomu 55000 punktów na WIG. Fala C zaś sprowadziłaby indeks w rejon 51000-50000 punktów, gdzie powinna nastąpić akumulacja aktywów. Sam spadek fali C, jako ruch spadkowy wtórny, powinien być spowodowany kulminacją problemów w Grecji. Podobnie, jak było w 1998 roku – przy bankructwie Rosji – spadek powinien być wykorzystany do akumulacji aktywów. Pamiętajmy o tym, że po bankructwie Rosji sytuacja na rynku została oczyszczona, a sam WIG w okresie kolejnego roku zyskał 100% na wartości. Hossa na naszym rynku przy takim scenariuszu, ma szansę się powtórzyć.

ppcg-1024x489.png

Paweł Pagacz, portal www.ppcg.com.pl

Aktualna sytuacja na indeksach zdaje się wskazywać na zbliżający się koniec korekty. Indeks Wig20 dotarł do wsparcia na poziomie 2300 punktów, oddając niemal cały zakres ostatniej fali wzrostowej. Z kolei indeks WIG również cofnął się od majowych szczytów, ale zdecydowanie mniej, bo korekta wyniosła ok. 60% poprzedniego ruchu wzrostowego. Może to sugerować jej znaczną dojrzałość i zbliżający się moment do ponownego zainteresowania się pozycjami długimi. Jest to tym bardziej zasadne, że długoterminowy trend wzrostowy na indeksie WIG nie został nawet zagrożony. Jednocześnie siła szerokiego rynku względem blue chipów pokazuje lepszą kondycję w sektorze małych i średnich spółek i to tam szukałbym okazji inwestycyjnych na najbliższe miesiące.

Radosław Chodkowski, autor bloga Humanista na giełdzie

Naszym zdaniem spadki na indeksie WIG właśnie dobiegają końca. Do określenia potencjału spadkowego wykorzystujemy autorską metodologię kompasu inwestycyjnego. Zgodnie z nią indeks WIG jest bliski zakończenia spadków w interwale dziennym. Wskazówka kompasu inwestycyjnego przesuwa się do fazy akumulacji. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku sesji będziemy mieli do czynienia z lokalnym dnem po którym nastąpi odbicie. Nie wykluczamy jeszcze przetestowania dna ponownie, niemniej jest to obszar w którym należy rozważyć akumulację akcji w krótkim terminie.

investtracer.png

Wskazania kompasu inwestycyjnego potwierdza klasyczna analiza techniczna. Są przynajmniej trzy sygnały, które potwierdzają możliwe zakończenie spadków. Pierwszy to popytowa świeca o białym korpusie i dolnym cieniu wygenerowana na ważnym poziomie Fibonacciego 61,8. Drugi to pozytywna dywergencja na RSI, wreszcie trzeci to układ średnich MACD, który sugeruje zbliżanie się średniej szybkiej do średniej wolnej. Jednym słowem potencjał do dalszych spadków się wyczerpał zwłaszcza, że za tymi spadkami stały głównie czynniki polityczne. Sytuacja makro w Polsce nie uległa w ostatnim czasie pogorszeniu. Jedyną niewiadomą jest zachowanie się GPW w dniu wygasania kontraktów terminowych 19 czerwca.

Zbigniew Łukoś, www.investtracer.pl

Jedno jest pewne: bez wzrostów na indeksie bankowym nie ma hossy. Słabe raporty finansowe banków z I. kwartału 2015 pogrążył indeks bankowy i przy tym cały WIG. Na indeksie Banki jednak kurs dochodzi aktualnie do silnego wsparcia w rejonach 7,000 pkt. Indeks WIG mimo wybicia z kanału bocznego w kwietniu 2015 roku znowu zaliczył spadki (między innymi przez banki). Uważamy, że korekta nie sięgnie dolnego ograniczenia kanału (50.000) i zatrzyma się w rejonach mocnego wsparcia 52,550 pkt. a 52,000 pkt (zaznaczone na wykresie czarnymi liniami). To również zniesienie 61,8% fibo ostatnich wzrostów. WIG w porównaniu do naszego bezpośredniego zachodniego sąsiada – DAX jest – pomijając sprawy wewnętrzne (afery, OFE) – bardziej podatny na wszelkie czynniki zewnętrzne (kryzysy, sytuacja polityczna w Europie). Nie przeszkadza to jednak indeksowi lewitować w stałej konsolidacji trwającej już dwa lata. Będzie to najdłuższa konsolidacja w historii GPW!

gpwatak.jpg

Kończącą się korektę (w szerszej perspektywie) uzasadniamy również fundamentalnie/wskaźnikowo. C/WK spółek notowanych na rynku głównym pod koniec 2014 roku wyniósł 1,08. C/Z wynosił 29,3 (dane według rocznika giełdowego 2015). Wskaźnik C/WK dla WIG pod koniec 2014 był/jest jednym z najniższych w historii GPW. W czasie trwania największej hossy (po roku 2000), wskaźniki pod koniec roku 2004 prezentowały się następująco: C/WK: 2,05 oraz C/Z 27,7. Na szczytach obu hoss (w 2000 roku oraz 2007) C/WK wynosiły między 2,03 a 2,62 (koniec roku 2000 oraz 2006). Aktualnie same wskaźniki dla szerokiego rynku prezentują się bardzo przyzwoicie. W przyszłym roku również prognozowane jest polepszenie koniunktury. Do aktualnych spadków również OFE dokłada swoją cegiełkę. Według statystyk bankowych w maju 2015 OFE wyprzedawało akcje polskich spółek, a kupowało te zagraniczne. Ten proces trwa już od początku 2015 roku. Ma to związek z zeszłoroczną reformą OFE i limitem 10% na zagraniczne spółki. OFE chce osiągnąć w pełni ten limit. Zagraniczne spółki są w końcu również o niebo płynniejsze niż nasze, rodzime. Jednak i ten proces też się powoli już kończy.

Zespół portalu http://www.gpwatak.pl/

Bardzo dziękuję naszym gościom za przyjęcie zaproszenia i odwagę w prezentowaniu własnej opinii. Mam nadzieję, że naszym czytelnikom podoba się taka forma gościnnych „występów” i wielu innych gości, nie zważając na portalową konkurencję da się częściej zapraszać na stronę Comparic.pl.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz