Monster

a może książka?

Rekomendowane odpowiedzi

są tematy o książkach z tematyką forex. A czytacie coś co nie jest związane ściśle z ekonomią?

Ja ostatnio wertuję "sztukę wojny"

świetna książka, daje do myślenia, polecam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, Ja czytam ostatnio :Ogniem i mieczem:, świetna książka, choć ciężka czasami, ale polecam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może coś emocjonującego, a jednocześnie wciągającego w stylu książek Browna - "Kod Leonarda da Vinci".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też poczytać dobre kryminały, najlepiej z humorem np. Chmielewskiej i od razu inaczej wygląda dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś chce poczytać książkę, która zmusi go do przemyśleń, to polecam prozę Sienkiewicza, Orzeszkowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czytacie coś co nie jest związane ściśle z ekonomią?

Ja nie potrafię czytać beletrystyki (są jakieś wyjątki , ale mało ich znam np. Kafka,Orwell,Gombrowicz). Szczerze mówiąc to w mojej głowie piszę sobie o wiele ciekawsze powieści niż te , które można dostać w księgarni czy bibliotece . Za to jestem fanem literatury popularno-naukowej . Moje spojrzenie na ekonomię i nie tylko zmieniły dwie książki :

- Grzegorz Kołodko - "Wędrujący świat"

- Michael Shermer - "Rynkowy umysł"

i mogę je polecić z czystym sumieniem każdemu , kto odczuwa głęboki niedosyt po lekturze elementarza szkolnego :rolleyes:

A osobom , które dały się wciągnąć w wir NLP i innych psychomnipulacji dostępnych w internecie , proponuję przeczytać książkę prof. Jerzego Bralczyka "Język na sprzedaż" . Bardzo użyteczna lektura .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno NLP przynoszą zyski temu, kto je zna. Nie są szkodliwe. Po co bronić się przed nimi. A język zawsze był bronią, narzędziem. Wiemy to chociażby z propagandy socjalizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe a dlaczego akurat taka potężna lektura?

Sorry, dopiero teraz mogę odpisać. Przeczytałem już ją, teraz zabrałem się za Potop. A dlaczego? Ano zawsze chciałem to zrobić, takie marzenie po prostu :D Wciągnęła mnie jak diabli, przy tym duża dawka wartościowej historii wpadnie. Nic lepszego trafić nie można. Ja ją polecam, "ciężka" ale warta czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sztuka Wojny to świetna pozycja. Dawno temu czytałem ale bardzo mile wspominam. W niejednej książce powiązanej z inwestowaniem czy finansami jest ona wspominana...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również czytałem "Sztuka Wojny"...

Lecz wolę i czytam dla przyjemności książki o programowaniu, aż osiągnę władzę wszystkich języków (znanych) ;)

Edytowane przez no-one

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja preferuję bardziej książki w których trzeba pomyśleć trochę nad interpretacją przekazu autora.

Jedną z takich książek jest moja ulubiona "Tako rzecze Zaratustra", autorstwa F. Nietzsche.

Jeśli ktoś jest zainteresowany historią i drugą wojną światową, polecam Mein Kampf, autora wszystkim raczej znanego, niegdyś niemal obowiązkowa lektura zza czasów NSDAP.

Książka jest ciekawa, gdyż można poznać światopogląd i cele jakie posiadał Adolf Hitler opisane przez niego samego, nie zaś przez powojenną propagandę "Hitler = Zło".

Co ciekawe, Hitler był zaznajomiony z lekturą "Tako rzecze Zaratustra", z której po części wzięła się jego wizja wielkich niemiec, jako "nadludzi", którzy są ponad wszystkimi.

Po zaznajomieniu się z obiema tymi książkami można mieć na prawdę ciekawy temat do rozmyśleń.

Z innych książek, lubię fraszki, treny i hymny Kochanowskiego.

Mam taką fajną książeczkę z jego twórczością którą bardzo lubię czytać w przerwach w pracy, taki fajny sposób na małe rozluźnienie i odciągnięcie umysłu od pracy.

Podoba mi się również twórczość Szekspira, a zwłaszcza mój ukochany Makbet.

Zawsze gdy wystawiają jego dzieła w teatrze jestem pierwszą osobą po bilety :)

Dla ludzi bardziej zainteresowanych dawną polityką, polecam "Książę" Machiavellego, od którego powstał Machiawelizm ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Machiawelizm ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio przeczytałem całą trylogie Grey`a :) i muszę przyznać, że całkiem przyjazna książka ;) Nie chodzi tu oczywiście o tematykę!! lecz o styl napisania i zwroty akcji, których w tej książce dużo :) 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jajuga Jajuga... To ten, co z żoną napisał kilka pozycji bodajże o matematyce finansowej? Kiedyś jak próbowałem uczyć się do egzaminu na maklera miałem ze dwie książki Jajugi. Pytanie czy to ten sam :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, ten sam :) żona też widać ze dużo wie, w tym roku przeszla na emeryture, jej książki tez mozna poczytac i sie dużo z nich dowiedziec, ale jakby miala prowadzić jakies webinaria czy cos w ten deseń to by trwały one 4x dłużej:D na kazdych zajęciach kobieta sie rozgadywala na całego o tym jak jej minął weekend, generalnie moglabym juz drzewo genealogiczne jej rodziny nakreslić z tą wiedzą co mam:p 
Ale książki są juz konkretnie naładowane informacjami i w miare zrozumiale ;)

Edytowane przez finkasia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha każdy przerobił tego typu wykładowcę... Ostatnie 10 minut zajęć jest na temat ;).

 

Czyli mały jest ten świat... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ze swojej strony polecam książkę Metro - super klimat i w ogóle fajny post apokaliptyczny  świat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

gdzieś ostatnio czytałem, że ludzie czerpią wiedzę nt. kryptowalut w ponad 30% przypadkach z YouTube'a. Reszta kanałów jak artykuły czy szkolenia miały zdecydowanie mniejszy udział :) Książka o kryptowalutach? W j.polskim CHYBA jeszcze nic nie powstało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się